szukaj

Nie chodź tam

a e
F7+ e
F7+ D
a F G C

Tak smutno patrzysz przez otwarte okno
Już się latarnie w mieście zapalają
I nic nie mówisz, patrzysz tylko w dół
Nie chodź tam, gdzie uliczny obcy tłum

C F G C
F G C
F E a
F C G C

Ref: Usiądź tu obok mnie w fotelu
Słonecznikowe pestki gryź
A ja piosenkę ci zanucę
Tę, której słuchać chciałabyś
Nie strącaj z biurka kałamarza
Nie zrywaj z kalendarza dni
Jeśli nie lubisz tej piosenki
Inną, ładniejszą zagram ci

Zasnęło słońce gdzieś za antenami
Wyłażą koty z piwnic i śmietników
Zadzwonił tramwaj – już ostatni kurs
Nie chodź tam – puste place, zniknął tłum

A kiedy przyjdziesz do mnie znów pojutrze
Popatrzysz smutno przez otwarte okno
Wsłuchasz się w miasta przedwieczorny szum
Powiem ci: nie chodź tam jest obcy tłum

Ref: Usiądziesz obok mnie w fotelu
Słonecznikowe pestki gryźć
A ja piosenkę ci zanucę
Tę, której słuchać chciałabyś
Może kałamarz strącisz z biurka
Lub z kalendarza zerwiesz dzień
Może już lubisz tą piosenkę
A może nawet lubisz mnie